Wrrrrrrrrrrrr.....czy w obecnych czasach są normalne prace zarobkowe?
Bo słuchając i patrzając dochodzę do wniosku,że nie.
Relacja z placu boju ...Nie dość ,że zimno,że czasami mokro,że hałas dochodzący momentami do 100 dB to jeszcze nietolerancja i brak uznania dla ciężkiej pracy ludzi ze strony nadzoru.Dodatkowo fochy babskie o nie wiadomo co,wzajemne obrażanie się o byle co i to wszystko w biegu i w tzw międzyczasie i w godzinach pracy ,która trwa od 22 do 6 rano.Opada nos,włos,cycki,dzyndzel i zawijają się paznokcie u nóg od ciągłego biegania w tę i we wtę.Wszystko "bez tołku" * .Z koleżankami żartujemy i śmiejemy się,bo nerwów brak na takie dni jak dziś.Śpiewamy w rytmie "Hej sokoły" : wódki,wódki,wódki dla mnie dajcie,a jak umrę to przed boschem** spalcie.
Bezmyślność chcących się wykazać za wszelką cenę(ceną jest bezproduktywna praca ludzi) jest nie do opisania.
Herbata z imbirem i miodkiem majowym zrobiła swoje i już idę do mego łóżka,które na mnie czeka.
I tak se myślę...Tyrać gdzieś trzeba,a wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.Śmiechem to trzeba wziąść.Jutro powinno być lepiej.
* bez tołku-tutejsze powiedzenie odpowiednik-bez umiaru
**bosch-automat,maszyna pakująca
Niedobra atmosfera w pracy i niedocenianie wysilkow odnosza odwrotny od zamierzonego skutek.
OdpowiedzUsuńNiech sie ten Wasz dozor wezmie i zastanowi.
Kolorowych snow, Jaska.
Znam ten temat, uwiera mnie od jakiegoś czasu, boli, krwawi, czasem uda się mi zatamować, uśmierzyć, ale nie do końca, niestety.
OdpowiedzUsuńNawet nie chce mi się o tym pisać na blogu, wolę o pociągach, jesieni, szyciu, wyjazdach.
Mam nadzieję, że herbatka zrobiła swoje i spokojnie sobie pośpisz :)
Jeśli Ci się spodoba "budowlany język", to skasujesz :)
OdpowiedzUsuńU nas w takich sytuacjach mówi się "j***ć ich wszystkich kijem od szczotki", co pomaga spuścić ciśnienie ;)
I powtórzę za Chmielewską "Kurza ich parszywa, nie dojona, w galaktykę kopana, z wiaderkiem węgla kolczastym drutem przez most Poniatowskiego w te i nazad ganiana, zardzewiała morda!"
Cześć pracy, Dziewczyno!