czwartek, 3 października 2013

Ominęło mnie ;/

Po raz 3 ominął mnie koncert Ferben Lehre,który dziś odbył się w Białymstoku(już nie wspomnę,że IRA też bym posłuchała) i nie wspomnę,że nieopodal  mieszka moja młodzież w wynajętym na czas nauki mieszkaniu.Wystarczyłoby tylko przejść przez ulicę i spacerowym krokiem zajść do klubu.
Czysty rozsądek przemówił tylko do mnie by tam dziś nie pojechać(ale o tym zaraz).
Drugi raz też był niedawno i bardzo blisko(ok 25 km od mego miejsca zamieszkania) i fakt,że jestem zmęczona latem(żniwa,sianokosy,praca itd...)i 2 fakt,że przejechałam w tym dniu 120 km autem załadowanym do granic możliwości,pomogłam wypakować ,pomogłam poustawiać i wróciłam późnym popołudniem do domu(następne 120 km) sprawiło,że wołałam dotrzymać towarzystwa swemu Chłopu.
Pierwszy raz był wczesną wiosną,ale wtedy byłam na rozjazdach po Polsce i sobie odpuściłam koncert przedłużając pobyt na rzecz sympatycznego towarzystwa przy małym conieco ;)
Dziś;że ominął mnie koncert przeboleję bez większego żalu, bo FL mam w aucie.Wiem,że płyta a koncert to nie to.Ale trudnoświetnie!
Natomiast nie mogę przeboleć,że nie zobaczyłam jak był zalewany strop na nowo pobudowanym budynku!Jak gruchy z betonem wjeżdżały na nasze podwórko i przy pomocy olbrzymiego wysięgnika był pompowany beton.Dostawa  była uzgodniona na 13,30 a wyszło wcześniej.Wszystko odbyło się w "try miga' " i ja po powrocie z pracy i dokupieniu cementu(bo trochę zbrakło) w hurtowni materiałów budowlanych zobaczyłam tylko samochód ze złożonym wysięgnikiem.Wlazłam po drabinie na górę i obejrzałam robotę.Pogadałam z 'panamy' i pożaliłam się Chłopu,że nie zobaczyłam a bardzo chciałam.Żartowali ze mnie,że powinnam wziąść specjalnie na ten cel  przepustkę z pracy lub urlop.Oczywiście podeszłam do kierowcy i zarazem operatora sprzętu.Chłop zagaił:
-Ale wie pan?Powinniście wszyscy dostać zjebkę...
Mężczyzna zdezorientowany paczał to na Chłopa to na mnie...Ja milczałam,bo znam swego Chłopa bardzo dobrze ;)
-Żona nie widziała jak był lany beton i jest normalnie nieszczęśliwa-powiedział bardzo poważnie Chłop.
-Phiiiii!-phyknął pan
-Nie phiiii tylko jak kobieta chce zobaczyć co robią faceci to powinno mieć jakieś uznanie ,a nie tylko "phyy".W końcu mogę  też się nazwać inwestorem,bo bilety NBP zarabiam-odpaliłam sfochana (na niby oczywiście)
Pan tak trochę niepysznie kręcił się przy sprzęcie przygotowując się do odjazdu.Wymienili się z Chłopem uwagami,że wszystko OK i pojechał.Chłop rechotał,a ja mimo wszystko byłam naprawdę nieszczęśliwa ;)
Będąc w amoku zajęłam się robieniem sałatki z opieńków,ukroiłam se kawałek paznokcia(nie znalazłam go,czyli będzie sałatka grzybowo-paznokciowa ;> ) i słuchałam przy tym dość głośno innej kapeli.Może też kiedyś wybiorę się na koncert ;D

                                                        Posłuchajcie!

5 komentarzy:

  1. Krucha zapraszam! 8 listopada IRA gra w Sopocie :) W pakiecie masz moje towarzystwo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbiliście z tropu biednego faceta ;)
    Koncertu trochę szkoda, ale z pewnością będzie jeszcze okazja. Może późną jesienią, albo zimą?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja byłam za Ciebie na Farbenach chyba ze 20 razy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze i ja wybiorę się na Ferbenów ;)
    I nad morze też ! ;D

    Tylko nie wiem kiedy hahahahaha....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie wiesz? na 8 listopada masz być i już!!! Masz i koncert i morze! Na co czekać?

      Usuń

Pisz śmiało co myślisz!
Bo ja tak robię ;)
Pozdrawiam!

P.S.
Jeśli nie odpowiem na Twój komentarz lub nie ustosunkuję się do niego to wcale nie oznacza,że lekceważę osobę komentującą.Tak mam po prostu ;)
P.S.2
Anonymous annoyed me ;/
Away with spam !