Odległym bardziej jest fakt sprzed lat,gdy test ciążowy pokazał mi to czego akurat nie chciałam zobaczyć.
Byłam wtedy w czarnej dupie na samym dnie i dobrze,że nie miałam zbędnych środków finansowych.Dobrze,że Twój ojciec cieszył się jak wariat i,że potrafił mnie zarazić tą radością.Gdy się ja cieszyć zaczęłam wplątaliśmy się znów w kabałę.Martwiłam się czy nagły i silny stres nie zaszkodzi Ci.Urodziłeś się zdrowy i silny.Potem dopiero dałeś popalić.Nie wiem ile razy myślałam 'wstrętny bachorze!kiedy dasz mi się normalnie wyspać?!"...Ile to stresu było przy przyjmowaniu antybiotyków w zawiesinie czy,gdy znajomy lekarz robił Ci zastrzyki...
Potem uczyłam Cię ,że trzeba mówić prawdę.
Po powrocie ze szkoły pytałeś:
-Jak mam Ci powiedzieć o 3 sprawach,bo 2 dobre ,1 zła?
-Pomieszaj dobre i złe.
-Pobiłem okulary,dostałem 5 z matmy z klasówki i 2 za brak pracy domowej z polaka.
Prawdę nawet wykrzyczałeś ojcu,gdy na przejeżdżce rowerowej zatrzymał nas policjant dając pouczenie.
-Mama kazała nie mówić,ale powiem!!!
I po prostu poskarżyłeś z płaczem.Wszyscy się śmieli,a ja się cieszyłam z rozładowanej,napiętej sytuacji rodzinnej,która napięła się przed wypadem na rowery.
Byłeś zły na mnie,gdy zabroniłam pani od matematyki postawić Ci 6 na koniec roku szkolnego.
Byłeś zły na dyrektora szkoły za obniżenie oceny z informatyki w odwecie za kablowanie jego syna.Ale nie kablowałeś tylko powiedziałeś prawdę,której wszyscy bali się powiedzieć.
Zamiast lizaka lub batona proszącym wzrokiem błagałeś:kup mi Komputer Świat.
Pierwszą fascynacją było czytanie o komputerach,potem komputery,potem telefony.Potem muzyczny sprzęt i Dj-owanie na imprezach lub zabawa w prowadzenie audycji w małych radiach internetowych.W trakcie fascynacja motorami.Zawsze mówiłeś,że dziewczyny to tylko koleżanki z klasy lub ze szkoły.Dziś z dumą mówisz,że dobrze jak na motorze z tyłu siedzi fajna dziewczyna,a jeszcze lepiej będzie jak będzie siedziała w aucie.Mądrzejesz,bo rozumiesz,że motor to niebezpieczne hobby.
Wczoraj życzyłam Ci dużo beztroskości,a Ty odpowiedziałeś:-Oby nie ;*
Wszak Beztroski to Twoje drugie imię ;).Takie z przymrużeniem oka teraz,bo strasznie szybko doroślejesz.
Wiesz,że pozwalamy Ci na "za dużo" i że Ci ufamy i racjonalnie z tego korzystasz.Wiesz,że jak się pokłócimy to potem musimy wyjaśnić problem na spokojnie.Wiesz wiele .Nawet i to,że oboje jesteśmy przypadkiem na tym świecie.Tylko każdy przypadek jest inny.Ale umiemy o tym rozmawiać i rozmawiamy.Tak samo jak rozmawiamy o wielu innych sprawach o których nie mówią chłopaki swoim matkom.Pogadamy jak przyjedziesz na następny weekend.Może znów zarazisz mnie jakąś dobrą muzyką ;) ?Bo ta ostatnia przypadła mi do gustu :) Twoja ulubiona to "Słowa" grupy Monstrum.
Malo ktora matka potrafi tak szczerze, prawie do bolu szczerze, pisac do swojego dziecka. Dziecka? Do doroslego mezczyzny, ktorego uksztaltowala. A jednak dziecka, bo poki zycia, on dzieckiem Twoim pozostanie.
OdpowiedzUsuńNajlepszego z okazji urodzin!
Fajnie napisałaś o swoim synku :) Wszystkiego najlepszego dla niego :))
OdpowiedzUsuńUcałuj Beztroskiego ode mnie :D
OdpowiedzUsuń