Chciałam dziś napisać jaka nie powinna być.........
Ale właściwie po co mam grzebać w przeszłości?Co mi to da?Zepsuje tylko dobry humor i nastroi do kolejnych przemyśleń o życiu.Czyż nie lepiej żyć dobrą chwilą niż złymi minionymi latami?Nie lepiej myśleć o teraźniejszości?Bo o przyszłości to trochę przesada.Życie pisze nam różne scenariusze.I różnie się nam ten film zwany życiem układa.Czasami się mówi,że jest pięknie,wspaniale,zajebiście.Czasami dominują czarne kosmate myśli.Najlepiej wyznawać zasadę,że:
Świat jest piękny tylko czasem życie pojebane,ale bierzmy z tego wszystkiego najlepsze co nam dane
p.s. znów pofilozofowałam ;)
I tego się trzymajmy :D
OdpowiedzUsuńChcialam skomentowac... ale nie mam co. :)
OdpowiedzUsuń