poniedziałek, 3 lutego 2014

Pokonać lenia to jest to!

W zimowym zaciszu tak się dzieje,że mało się dzieje ;).Rzekomo na wsi jak jest zima to trzeba odpoczywać <na zapas! ;) >.Ponadto albo jest zimno i trzeba się ciągle dogrzewać<na wszelkie możliwe sposoby ;)>;albo się nie chce nic robić jak to zimno już "odejdzie" ;albo chce się ciągle spać;albo się czyta <siedząc/leżąc pod kocem i siorbiąc herbatę z cytryną i z imbirem> ;albo się coś gotuje z musu <zimą też trza żryć  ;/ > plus podstawowe czynności życiowe oczywiście;plus czynności związane z obowiązkiem posiadania bydła mlecznego i w moim przypadku praca zawodowa w systemie czterobrygadowym.
Ostatnie dni były jakieś leniwe i smętne.Sobotę po pracy spałam na kilka podejść i około północy powlokłam się do wyra chcąc zrobić Chłopu awanturę,że mnie nie obudził w celu przemieszczenia się z kanapy do sypialni <ale nie zrobiłam,bo dobrze argumentował się ;) >
Wczoraj po pracy dostałam werwy i zajęłam się porządkowaniem zdjęć na komputerze i dodawaniem ich na bloga(zaplanowane na 3 dni! ).Na dziś<wolny dzień od pracy> postanowiłam,że komputera w dzień nie włączam,a biorę się do roboty,bo leń na kanapie i pod kocem rozpanoszył się na całego!!!
W związku z tym zrobiłam:dojenie,porządki w papierach<faktury,rachunki itp...>porządki w 2 zamrażarkach z rozmrożeniem jednej,trzepanie małych chodniczków, odkurzanie psującym się odkurzaczem<w końcu wzięłam miotłę i zamiotłam>,mycie szafek,ścian,zlewów w łazience:małe przemeblowanie,wymrożenie pościeli + wymiana poszewek,3 automaty prania,szybki obiad w postaci chleba smażonego w jajku.Ponadto Chłop naprawił mi suszarkę do ubrań,a ja zdemontowałam w tym czasie głośniki od starego komputera z nadzieją na pożyczenie od nowego<o tym mam zamiar napisać wkrótce ;) >.
W międzyczasie jadłam śniadanie,piłam kawę i robiłam notatki "do zrobienia" na najbliższe dni.W międzyczasie też pomogłam Chłopu naładować przyczepę słomy,pomogłam to rozładować i ponownie naładować przyczepę drzewem.Drzewo to skwapliwie złożyłam pijąc popołudniową kawę i słuchając muzyki z telefonu.Jak zwykle towarzyszyły mi wszędobylskie koty.Niedawno na wołanie Chłopa:-Bierz aparat i dawaj biegiem do piwnicy! -pobiegłam i zrobiłam  fajne foto.

      Karamba,Dżon,Dzikuska,Przylepa i na niej Torpeda

Wcześniej,gdy składałam drzewa zrobiłam inne ;)

Torpeda,Karamba,Przylepa

Zrobiłam też sporo zdjęć w nowej oborze,ale jakość pozostawia wiele do życzenia.Na liście "do zrobienia" widnieje:liczenie pitów,opłata rachunków,wyrejestrowanie z ubezpieczenia pół roku temu sprzedany motor,załatwienie formalności związanych z akcyzą do paliw rolniczych. Duchowo przygotowuję się do zrobienia mrowiska.O takiego!


Ciasto ma być prezentem dla mojej koleżanki,a jak zbraknie mi cierpliwości to po prostu kupię i tyle ;P
Tak se myślę co ja jeszcze dziś zrobiłam...? Napewno przyprawiłam 4 udka kacze.Napewno usmażyłam grzyby z cebulą(na wypadek gdybym sama miała kwakać ).Napewno(przy pomocy Chłopa) ściągnęłam wino z gąsiorka na bieżące spożycie.Swoją drogą to szybo ono ubywa i nie ma winnego. Jak krasnali do roboty to nie ma,a do wina to ich niemało ;).
Chyba jako roboczy krasnal mogę sobie pozwolić na lampkę ? ;)





P.S. Tak se myślę,że rok temu o podobnej porze też składałam drzewo w piwnicy.Czy to jakaś pora,że ma się werwę do roboty???  <tu pisałam>
P.S 2. Z tym,że słuchałam innej muzyki Ferben Lehre-Diabeł





4 komentarze:

  1. Zieeeew... Chyba musze wziac z Ciebie przyklad, bo na razie tylko spac mi sie chce. W przerwach bywam na silowni, a robota w domu lezy i czeka na lepsze czasy. Jaska, jak ja Ci zazdroszcze, ze pogonilas lenia... :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze przede mną ;>
      Będę pracować na nocnej zmianie i po wybudzeniu się będę mieć lenia albo będę jak senna mara po domu łazić.
      E tam...Zimą to dobrze poleżeć dłużej i więcej -tak mówi starsza sąsiadka i chyba ma rację ;)

      Usuń
  2. Mrowisko... mniam! Pamiętam z moich wojaży po Twoich stronach :) I jeszcze sękacz. Nigdzie takich nie ma...

    Ja chyba też werwy dostałam, więc będę wspierać prosząc o rewanż :)
    Pozdrawiam
    Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  3. To po prostu zima - Twoja sasiadka ma rację :) A człowiek tak już ma, to znaczy ja mam, albo leń, albo nadrabiam zaległości hurtowo i w trójnasob ;)
    Koty bardzo ladnie ustawiły się do zdjęcia :)) Słodziaki.

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało co myślisz!
Bo ja tak robię ;)
Pozdrawiam!

P.S.
Jeśli nie odpowiem na Twój komentarz lub nie ustosunkuję się do niego to wcale nie oznacza,że lekceważę osobę komentującą.Tak mam po prostu ;)
P.S.2
Anonymous annoyed me ;/
Away with spam !