Moje przemyślenia,wspomnienia,radości,smutki,rozterki... Trochę o mnie, trochę o życiu i o całym "bałaganie" z nim związanym... Stosuję bardzo prostą filozofię Alice Roosevelt Longworth : Napełnij to co jest puste. Opróżnij to co jest pełne. Podrap tam gdzie swędzi. Lubię poznawać świat i ludzi.
sobota, 29 grudnia 2012
Dlaczego mnie to nie bawi?
By się bawić i TU i TERAZ... By czekać **ujwie na co. By napić się wstrętnego szampana.By złożyć sobie życzenia/oczekiwania.
Mam za sobą już sporo sylwestrów.Zawsze to były domówki od 4 do 10 osób plus dzieci. Były tańce,alkohol i petardy.Nigdy nie zapomnę strachu na twarzy starszej kobiety mieszkającej w sąsiedztwie naszych gospodarzy u których to akuratnie spędzaliśmy noc sylwestrową.Strach był spowodowany hukiem petardy w jej oknie.Sprawca był "na cyku" i zrobił to niechcący,a ja niechcący to pamiętam do dziś...
Oczekiwanie na godzinę 0 mnie drażni.Codziennie o tej samej porze wskazówki wchodzą na siebie i nikt z tego powodu nie wiwatuje.Toż to tylko ostatni dzień w miesiącu i w roku.To tylko wymiana kalendarza.
Drażnią mnie pytania znajomych -"Czemu nigdzie nie idziecie?"( w sensie na imprezę zbiorową).
A ileż to trzeba/można tłumaczyć się,że nie chce się iść na bal z w/w powodów?
Na bale nie chodzę,szampana nie lubię(niektórych nie znoszę wprost),petard już lat kilka nie kupuję ,a tym bardziej nie strzelam z nich.
Dla mnie to zwykły dzień.Siądę sobie wieczorem w swoim fotelu na kółkach i będę drutować.Dla wygody nogi oprę na pufie ;).Może wyślę Chłopa do piwnicy po jakaś nalewkę...?
Młodemu obiecałam,że w nowym roku będzie miał swój upragniony szalik.Ponadto Młody stwierdził,że :-Nie dam się namówić kolegom,by wyciągnęli mnie z domu.Będę z tobą mamuchna.Może "Seksmisję " obejrzymy?
Co do tego wieczoru w fotelu to wolałabym fotel bujany (kiedyś sobie kupię! A co!) i "Mistrza i Małgorzatę" obejrzeć,ale spierać się o to nie będę,bo TV mnie nie ciągnie,a ponadto emitowaną kolejny raz komedię znam chyba na pamięć.
Zwyczaje w sylwestra w naszych okolicznych wsiach to nie tylko strzelanie z petard.To robienie kawałów śpiącym sąsiadom( w sensie,że nie czuwającym w tę noc ) .
A to bramkę wyniosą,a to 3 metrową bramę zdejmą z zawiasów i rzucą w śnieg,a to drogę słomą wyścielą od panny do kawalera. Z opowieści znam taki przypadek,że wóz konny znalazł się w stawie.Właściciel nie dopatrzył się braku sprzętu po nocy sylwestrowej,a gdy się dopatrzył to był 20-stopniowy mróz i furmanką do wiosny jeździły karasie .Gospodarz był wściekły,a wyrostki zadowolone i przeszczęśliwe. Pytam kiedyś jednego z nich(dziś dorosły chłop):
-A jakby tobie ktoś coś takiego zrobił?
-Mnie? Żartujesz chyba?
Tak...To jak tym dowcipie:
Idzie Jasiu na wojnę. W domu płacz i lament. Jasiu próbuje pocieszać:
-Nie płaczcie. Zabije szybko kilku Niemców i wrócę. Obiecuję.
-A jak cię zabiją?
Jasiu odrzekł ze zdziwieniem:
- Mnie? Ale k**** za co?
Psy i koty mają "przerąbane". Bo jak tak rąbnie znienacka petarda to zwierzę nie wie co się dzieje!
Nasze podwórkowce mają przywilej bycia pod ochroną w tym dniu.Koty w kotłowni,psy w piwnicy lub w garażu.A petardy już w pierwszym roboczym dniu po świętach były widoczne wszędzie...
"Jak się szlachta bawi to koszta się nie liczą" i sruuuuu z 500 zł w powietrze ...I ani ekologia ,ani ekonomia nie przemawia nikomu do "dyni"...
...a ja będę zbierać przy swojej posesji pozostałości z petard po hucznie świętujących sąsiadach.Nie zwrócę im uwagi,bo jak zwykle są w rozjazdach,a ich mamusia powie,że nie wie co młodzi robili. Do mamy przyjechali z dalekiej Belgii na święta i nowy rok.No cóż... Szlachta się bawi,a plebs sprząta ;)
Ponadto chińskie rakiety,komety,kule,race itd...będą rozświetlać nasze podlaskie niebo ponownie 13 stycznia.I weź tu bądź radosny w sylwestra ... ;>
Dobrego Wam wiele życzę !
:*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ale co?
OdpowiedzUsuńTytuł jest, treści nie widzę :P
Chyba wiem, co :P
OdpowiedzUsuńMnie też to nie bawi, bo jest pozbawione treści, tylko sztucznie nadęta forma.
Halooo! Kruszynko, jestes tam jeszcze???
OdpowiedzUsuńChcialabym sie jednak dowiedziec, co Cie przestalo bawic i dlaczego.
:)))
No, teraz rozjasnilo mi sie w glowie, czym jestes tak zdegustowana. Mam podobnie, ale ja z racji wieku. Zdazylam zatanczyc na niejednym balu, teraz juz mi sie nie chce. Jedyne, czego potrzebuje, to cisza i spokoj, dla mnie i dla moich zwierzakow.
UsuńTu u nas jeszcze spokoj, bo sprzedaz rakiet zaczyna sie dopiero od jutra.
Komp mi się zbiesił i dlatego "bez treści".
OdpowiedzUsuńChyba dzisiejsze wystrzały ujemnie wpływają i na mój komputer ;>
A co będzie 31.12 ? :D
mnie tez już nic nie bawi..ani Święta ani Sylwester...ja spędzam ten czas przed kompem...
OdpowiedzUsuńPosiedzę z Tobą :)
UsuńFotel wiklinowy bujany masz ode mnie w prezencie. Jeszcze tylko wymyślę, jak Ci go dostarczyć i voila! bujaj się do woli :*
OdpowiedzUsuńWystrzały petard były już dziś ok 7 rano ;>
OdpowiedzUsuńCiekawe ile osób w sąsiedztwie podskoczyło na swoich łóżkach ;>