środa, 12 października 2011

Czasu mi brak...

Tak wiele bym chciała napisać,ale ciągle nie mam czasu...
Ale ile czasu można nie mieć czasu???
Latem wiadomo-żniwa,sianokosy,pielenie warzyw,słoikowanie.A chce się i gdzieś do znajomych pojechać i na przejażdżkę rowerową...
Jesień mija spokojnie.Spokojnie,bo grzybów nie ma.Powinno być więcej czasu.
A nie ma...
Czy ja jestem źle zorganizowana?
Czy się starzeję?
Czy nie umiem sobie organizować zajęć?
Czy naprawdę brak czasu???
Nie siedzę,nie leżę,nie zbijam bąków.
Na internet i komputer poświęcam niewiele czasu i to późnym wieczorem zazwyczaj.
A dzisiaj wstałam po 5.Pomogłam podoić.Złożyłam życzenia Młodemu.Wszyscy wspólnie wypiliśmy poranną kawę do kupionego przeze mnie tortu(kupiłam,bo nie miałam czasu upiec ;P).Wypędziliśmy krowy na pastwisko.Ja ogarnęłam kuchnię odkurzając  i zmywając kopiec naczyń.Zrobiłam łazanki.W międzyczasie rozpaliłam i potem przyłożyłam do pieca kaflowego,by dosuszyć szwagrowskie grzyby.Odprawiłam listonosza.Sprzedałam naszego cielaczka.

Taaa...ja tu bla,bla ,a pranie nie chce się samo wywiesić i włosy nie chcą się same umyć.A tu zaraz do pracy

trzeba jechać.

6 komentarzy:

  1. Brak czasu, to zmora współczesności. Niektórzy są źle zorganizowani (o czym wspomniałaś), wydaje mi się, że jednak ciebie to nie dotyczy. Każdy ma jednak luki w swoim życiowym programie. U ciebie też bym coś znalazł. Ja dawno doszedłem do wniosku, że robienie weków to olbrzymia strata czasu. Wiem, że te ze sklepu nie są tak dobre - jak domowe. Gdyby policzyć własną pracę przy: sianiu, pielęgnacji owoców i warzyw, zbieraniu, gotowaniu, gaz, cukier, prąd itd.. to by się okazało, że to jest bez sensu, tym bardziej, że jeszcze pracujesz zawodowo. Własnej pupy nie przeskoczysz. Nie piszę tego aby Cię zmieniać, jednak uważam, że człowiek musi mieć chwilę dla siebie, wtedy inaczej żyje - pełniej. Życzę Ci tego serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znalazłam chwilę czasu,by zajrzeć :D

    Co do przetworów-to uwielbiam je robić.Nie wiem skąd się to we mnie wzięło,ale lubię i już!
    Gdybyś zobaczył moją piwnicę to byś zapragnął ją odwiedzać przy każdej nadarzającej się okazji.
    Ciekawe w jakim winie lub w jakiej nalewce byś zadegustował :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaska, z tego wynika, że Twoje zamiłowanie do robienia przetworów, ma priorytet przed fotografowaniem - jeśli chodzi o pasję. W taki razie, to całkiem inna bajka i gorąco popieram, wręcz zachęcam to kontynuacji. Smacznego :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam Twoje posty i jak bym swoje myśli słyszałam. I z tym czasem też tak mam.
    Sabvelso, cała praca na wsi to totalne marnowanie czasu i pieniędzy. Tak jest i z ziemniakami, i ze zbożem, i z mlekiem. Tu nie chodzi tylko o pieniądze czy wygodę. Jeśli wszyscy zaczną wyliczać, to i w sklepach nic nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. darakw-dobrze prawisz!
    Priorytetem u mnie jest to że (w większości!) moje przetwory to to co posieję sama w swoim ogródku i potem przetworzę.
    I wiem co jem ;)
    I to już nie tylko o kasę się rozchodzi...

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało co myślisz!
Bo ja tak robię ;)
Pozdrawiam!

P.S.
Jeśli nie odpowiem na Twój komentarz lub nie ustosunkuję się do niego to wcale nie oznacza,że lekceważę osobę komentującą.Tak mam po prostu ;)
P.S.2
Anonymous annoyed me ;/
Away with spam !