I jak to mawiają: z braku rozrywki wódka i dziwki.
A u mnie z braku roboty w głowie głupoty ;).
A wszystkiemu jest winne L4, mój Chłop i moje przemyślenia. A kilka dni wylegiwania się w łóżku zrobiło swoje.
Chłop marudził:
-Nie czytaj tych książek tylko śpij lub odpoczywaj.
-Zostaw tego laptopa, bo szkoda mi twoich oczu.
-Zrób sobie herbatę zamiast czytać czy oglądać "cośtam" w laptopie.
Te gdakanie Chłopa to było jak mantra. Gdy wchodził do domu to prawa ręka z lewą robiły zakład co będzie powiedziane ;). A jak nic nie mówił to spojrzenie było bardzo wymowne ;).
Gdy tak siedzisz w domu i boli ci głowa i mimo to starasz się myśleć to coś wymyślisz. Więc wymyśliłam, że jak będę mieć FB to ten fakt ułatwi mi kontakt z wieloma osobami. Bo z GaduGadu czy Skype już chyba nie korzysta się...?
No i założyłam se fejsa ;D.
Więc żyję!!!! (Bo rzekomo kto nie jest na fejsie ten nie żyje).
Moje sposprzeżenia po kilku dniach:
1. Przerażają mnie ludzie, którzy robią łapanki na znajomych. Nie widziałam na oczy, nie słyszałam na uszy, nie czytałam o takich a tu mnie zapraszają do znajomych!!!! Ba! A zazwyczaj to tacy znajomi co łaskawie "cześć" wybąkają, bo "wyżej sram niż dupę mam i na plebs nie paczam" też mnie zapraszają. O nie! W łapankach to ja uczestniczyć nie będę!2. Przerażają mnie ludzie, którzy non stop coś wrzucają na Fb. Czy u nich czas jest z gumy?????
3. Przerażają mnie głupoty które wrzucają.
4. Przeraża mnie fakt, że piszą wszystko o sobie ze szczegółami!
Poza tym facebook jest wszystkowiedzący. Tzn. chce być.
Zapytuje:
-jakie masz hobby,
-jakie jest twoje życiowe motto,
-co sprawia, że jesteś szczęśliwy,
-co chciałbyś zwiedzić,
-gdzie mieszkasz, dane kontaktowe i podstawowe informacje, rodzina i związki, wydarzenia z życia.
Rzekomo może to być publiczne lub nie.
Rzekomo znajomych "podsuwa" wg wieku, miejsca zamieszkania, preferencji zawodowych, firmy w której pracujesz, adresu email na który np zalogujesz się.
Itd..itp...
Znalazłam ciekawy artykuł, który polecam do przeczytania Ile Facebook wie o tobie(KLIK)
I co? Nie przeraża?
Mnie trochę tak...
W sumie życie przeraża...
...ale przecież żyję!
Jeśli ktoś mnie zna to wie o mnie conieco. Po co obnosić się z tym przed całym światem.
A FB ma bardzo dobre komunikatory w które wbudowany jest czat video i rozmowy głosowe.
I to było mi potrzebne w jednym miejscu!
Niedawno Młody mi napisał, że komuś powiedział, że jego matka, która broniła się zaciekle to teraz siedzi na fejsie. Moja odpowiedź:
-Synku! Siedzę na krześle!
Swoją drogą to powinien o tym napisać na srejsie...Wtedy to by była jazda! Wszyscy by wiedzieli!!!!




Moje dane sa pochowane, czesc widza moi znajomi, a czesc tylko ja sama, np. liste moich znajomych. Od Ciebie zalezy, co pokazesz i kto moze Cie zapraszac. Ty decydujesz, co Ci sie bedzie pokazywac i w jakiej kolejnosci. I czy w ogole chcesz to ogladac.
OdpowiedzUsuńJa to wiem od fejsbukowych pasjonatów ;).
UsuńAle nie chce mi się pisać skoro musiałabym chować.
Pieprzę Facebooka z góry na dół i po skosie.
OdpowiedzUsuńTaka zaleta, że kontakt przez FB jest lepszy i czasami pewniejszy niż np telefon, email
UsuńNie sądzę!
UsuńTwoja wola.
UsuńNo proszę :))
OdpowiedzUsuńA proszzzz!
UsuńJa tam uważam, że FB to fajna sprawa. Jak się korzysta właściwie, to same korzyści :)
OdpowiedzUsuńPS. Łatwo Cię znaleźć, po "oku" zwłaszcza :) Jak mnie kiedyś znajdziesz i zaprosisz do znajomych, to nie odmówię. Pozdrawiam!
Zosia
Z czegoklowiek by nie korzystać to trzeba właściwie i z dystansem ;))
UsuńNo I wlasnie ze wszystkich w/w powodow nie mam I nie zamierzam miec konta na fb. Mnie smieszy jeszcze jedno: niektore osoby wraz z innymi tworzacymi grupy ich znajomych stanowia swoiste kolka wzajemnej adoracji ;)) A jak oni sobie wzajemnie przychwalajom, a jak kadzom !!
OdpowiedzUsuńProstytucja to zawód znany od zawsze a tym razem wyrosła jej kolejna głowa-fejsbuk- Wielu , co godne zaznaczenia, pamięta ,że to zwyczajny słup ogłoszeniowy i tak go traktuje .
OdpowiedzUsuń