-Nooo...Taki świeży z masłem.Mniam,mniam...-mówię.
-A jeszcze jak pieczony w piecu chlebowym...-dodaję.
-No coś ty!!!!Taki chleb jeść z masłem!!!!? Toć to grzech!!!!
-A jak?-pytam.
-Sam.Bez żadnych dodatków.
Bez namysłu odpowiedziałam,że przy najbliższej okazji przyniosę mu kawałek.
Właśnie wczoraj to było.Kolega był wniebowzięty jak wynikało z tego co mi napisał w smsie. Rzekomo nie jadł nawet obiadu ;).
Uraczył się trzema pajdami chleba i stwierdził,że "chleb miodzio".
Czyli zrobiłam mu dobrze co skwapliwie potwierdził ;)
(Chleb wyglądał podobnie)
Moja koleżanka z pracy jest na zwolnieniu lekarskim.Odkleiła się/czy rozwarstwiła się siatkówka w oku.Postanowiłyśmy ją odwiedzić.Koleżanka była przeszczęśliwa z tego powodu.Wspólnie przygotowałyśmy miejsce(ma bardzo małe mieszkanie),zrobiłyśmy kawę,nakroiłyśmy ciasta i zajęłyśmy się gadaniem na babskie tematy.A to o zdrowiu,a to o pracy,a to o tym,że takie spotkania to odskocznia od codziennego rejwachu. Zrobiłam/zrobiłyśmy dobrze i koleżance i sobie :)
I tak sobie pomyślałam...Niby nic ,a jak cieszy.Z 3 upieczonych chlebów połowę jednego oddalam koledze.Nie ubyło mi,nie zbiedniałam,a kolega zadowolony jak nie wiem co :)
Koleżankę odwiedziłam.Straciłam ogólnie ok 4 godzin,które poświęciłabym na....?
Nie wiem konkretnie co ;)
Lubię sprawiać ludziom przyjemność.Radość w oczach osoby,której zrobiłam dobrze jest nie do opisania.Poza tym dzielę się tym czym mogę się podzielić I co nie kosztuje mnie wiele.Chleb upieczony osobiście,jakiś sok lub syrop na przeziębienie,nalewka,wino,grzyby suszone lub marynowane.Lubię się zajmować tym co wymieniłam i lubię się tym dzielić.
Oczywiście nie oczekuję niczego w zamian!
Poza tym staram się robić dobrze sobie.Od kilku dni intensywnie używam roweru.I to nic,że jadę dość późno,bo ok godz 19.Nawet o tej porze zdążę nawdychać się zapachów przyrody,która ze zdwojoną siłą wybucha zielenią w różnych odcieniach,pachnie oszałamiająco młodymi trawami i kwiatami czeremchy. Jadąc w ciemnościach mogę patrzeć w niebo i jednocześnie nasłuchiwać szczekania lisa,trzasku łamanych gałęzi(zapewne jakiś większy spłoszony zwierz).Nie wiem jak to się dzieje,ale takie wypady rowerowe dają siłę do codziennej egzystencji.
Wczoraj żartowałam z Chłopem,że muszę mu zrobić dobrze.Narzekał,że boli mu głowa,bo wkurwiło go to co zobaczył na polu,a mianowicie ok 1,5 ha zboża jarego stratowały dziki.Zryły,zdeptały itp.Zboże jeszcze nie wzeszło,więc jest nadzieja,że materiał siewny nie poszedł na marne.
-Pamiętasz?-mówiłam-rok temu,a może nawet wcześniej też widywaliśmy zdeptane i zryte pola.Ale zboże porosło,bo przecież nie wybiorą z ziemi wszystkich ziaren.
-Dobrze,że posiałem dość gęsto-powiedział smętnie.
-Chyba trzeba pomyśleć o ogrodzeniu pól,bo nie ma innego wyjścia.
I opowiedział mi o planach i swoich pomysłach...
Uraczyłam Chłopa czekoladkami,które dostałam od koleżanki. A koleżanka sama je dostała wcześniej,a że niezbyt czekoladkowa jest,więc "puściła je w świat",a dokładnie przeze mnie przekazała je dla mego Chłopa.Coś tam marudziła,że skąpa jestem,że nie chcę swemu facetowi dogodzić i inne brednie,których nie będę powtarzać ;)
A Chłop jak to Chłop czekoladki skwapliwie ukrył,a dziś obdzielił nimi wszystkich pijących kawę ;)
Aaaaa! I znajomi wpadli dziś do nas na poranną kawę.Odkryli sklep gdzie sprzedają dobre ciasto i to za niezbyt wygórowaną cenę za kg. Oczywiście bez pieczenia mam ciasto w lodówce,bo znajomi kupili sobie i dla nas. Miłe to,nieprawdaż?
Dlaczego Ty mieszkasz, Jaska, na drugim koncu swiata?
OdpowiedzUsuńTez bym sobie takiego chlebusia pociamkala. :)))
To nie koniec świata ;). To "dziki wschód" ;D
Usuńteż bym wpadła na poranna kawkę :)
OdpowiedzUsuńbardzo bliski mi post, tez lubię gdy ludzie się uśmiechają, choćby przez chwilę.
gdybyś jescze raz zajrzała do kumpeli, to zaplanuj upieczenie czegoś prostego, ale będzie miała dziewczyna przygodę :)
witam się ślicznie, Ala
Witam i ja :)
UsuńKumpela kuchara jak się patrzy,bo sama wiele od niej się nauczyłam.Zresztą jest w wieku mojej matki ;)
Jak dobrze mieć taką dobrą duszę blisko siebie. Taką, która to da coś od siebie i jeszcze ma z tego radość. Mało jest takich ludzi.
OdpowiedzUsuńAle są ;)
Usuń