sobota, 18 kwietnia 2015

JEST!

Długo wypatrywałam.
Długo czekałam.
Martwiłam się.
Domyślałam się,że intuicja  podpowiadała opóźnienie i że kapryśna natura jest tego przyczyną.
Dziś zobaczyłam!
Z radości o  mało nie przewróciłam się na prostej drodze asfaltowej.
Odechciało mi się spać i zmęczenie odpuściło.
Lubię na nie patrzeć.Lubię obserwować jak wspólnie dbają o swe potomstwo ; jak walczą o przetrwanie...

Pogoda niezbyt wiosenna,bo lekki przymrozek "przeszedł" w lekkie opady śniegu z deszczem.
Zimno,chmurno i jakby jesiennie.
A  on (lub ona) stoi i paczy.




-Jakieś babsko przebiegło i błyska mi tu ! Lecę se na stare gniazdo...



Historia bocianiego gniazda (klik)

Pierwszy bocian w tym roku (klik).

5 komentarzy:

  1. Super, że są :) Ja w tym roku jeszcze nie widziałam boćków .... Tylko, żeby już się trochę ociepliło.
    Ale zmian u Ciebie na blogu ..... nie byłam pewna, czy dobrze trafiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tym bardziej cieszy,że gniazdo jest na platformie,którą rok temu założyli(nie wiem jaka firma i kto) przed "bocianim" sezonem.Już drugi sezon bociany bezpiecznie mogą bytować na swym gnieździe.
      Ciekawe ile będzie bocianiątek? ;)
      Ile ten bocian ich przyniósł? ;D

      Usuń
  2. A druga połowa, dotrze z opóźnieniem. Miałam na balkonie gołębie ale wyczekiwałam kiedy zaczną latać a teraz mi smutno....ale bociany to jednak coś innego!

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało co myślisz!
Bo ja tak robię ;)
Pozdrawiam!

P.S.
Jeśli nie odpowiem na Twój komentarz lub nie ustosunkuję się do niego to wcale nie oznacza,że lekceważę osobę komentującą.Tak mam po prostu ;)
P.S.2
Anonymous annoyed me ;/
Away with spam !