piątek, 9 grudnia 2016

Prawdziwa nauka.

Prawdziwa nauka zacznie się jak zaczniecie pracę na stanowisku operator wózka w firmie w której pracujecie.

To są słowa wypowiedziane przez Pana z dozoru technicznego do 5 osób wybranych z grupy kilkunastu pracowników uczęszczających na kurs operatora wózka widłowego jezdniowego z napędem silnikowym i wymianą butli gazowych. Firma w której pracuję zafundowała taki kurs jako kurs doszkalający (oczywiście słono płacąc za 4 godziny nauk). Wśród wybrańców byłam i ja. Pan na początek zasypał nas gradem pytań. Gdy utwierdził się w przekonaniu, że jest zaskoczony...pozytywnie (!!!) naszą wiedzą przeszliśmy do praktyki.

Używajcie klaksonu! Nie zważajcie,że ktoś do was krzyczy np. czego trąbisz debilu. Klakson to bezpieczeństwo! Nie oszczędzajcie akumulatora jeżdżąc bez świateł. To wasze i innych bezpieczeństwo! Lusterka w wózkach są, ale nie polecam ich używania! Patrzcie uważnie gdzie jedziecie, oglądajcie się za siebie! Zazwyczaj w firmach produkcyjnych jest ciasnota i mnóstwo maszyn i urządzeń, które łatwo uszkodzić nawet lekkim dotknięciem wózka. Odmawiajcie nadzorowi wykonania waszym zdaniem niebezpiecznej pracy. 

Tak "grzmiał" do nas Pan. Na moje zapytanie czy mężczyźni łatwiej przyswajają jazdę wózkiem widłowym odpowiedział:

50 % facetów to debile i mówię to ja facet!

Ostatnie słowa mocno podkreślił i nie dał się przekonać, że debilami można nazwać połowę społeczeństwa bez rozróżnienia na płeć czy wiek i posiadaną wiedzę wyuczoną.

Życzę powodzenia! Zwłaszcza paniom.



Żeby zobrazować specyfikę mojej pracy zaznaczam, że pracuję przy obsłudze automatów pakujących  mrożonki warzywne lub owocowe w jednostkowe torebki foliowe. Niektóre z nich można kupić w znanych sieciówkach.

Praca wózkowego  polega na podwożeniu/odwożeniu tego co ma być lub jest już zapakowane i  materiałów potrzebnych do produkcji typu kartony, folia. Mrożonki pakowane są w torebki po 400, 450,750, 900, 1000, 2500 lub 10000 gram. Torebki są ułożone w kartonach (po 1, 2, 10, 12 lub 20 sztuk) ustawionych na palety. Wysokość palety zależy od poszczególnych zamówień lub innych widzimisię firm. Zazwyczaj ważne jest, by wysokość palety była adekwatna do możliwości załadunkowych tirów. Mrożonki pakowane są na 5 liniach produkcyjnych.Wydajność linii produkcyjnych to ok 80-90 ton przez 8 godzin. Wydajność z różnych przyczyn ulega zmianie. Awaria, zmiana asortymentu lub zmiana firmy, mycie i dezynfekcja linii. Lub po prostu brak obsady.

Pracę jako wózkarz/wózkowa rozpoczęłam z marszu i w czasie,gdy wydział zaczął pracować pełną parą w systemie czterobrygadowym (klik dla zainteresowanych).

Tak wyglądają czynności wózkowych odwożących (bo są jeszcze inni wózkowi) :
Wjazd na halę produkcyjną, rozeznanie się skąd najszybciej trzeba zabrać pełną paletę i jednocześnie podstawić pustą.Trzeba pamiętać jaką, bo palet używa się 3 rodzaje.
Podjazd do palety, wcelowanie wideł, powolne uniesienie ładunku i odjazd tyłem.
Po wyjeździe z hali ustawienie palety z mrożonkami na foliarce/owijarce.
Po owinięciu streczem należy nakleić tzw "bacze" (batch) czyli 4 etykiety z wszelkimi oznaczeniami.
Następnie paleta zostaje odwieziona na magazyn przechowalniczy (-22 stopnie). Tam należy ją dość precyzyjnie wstawić  na automatyczne rolki. Każda paleta musi być sczytana z batch-a  i wciągnięta do ewidencji magazynowej. Czyli wózek ma na wyposażeniu czytnik kodów i komputer. Czas kiedy następuje sczytanie zależne jest od dogadania się wspólników, bowiem 1 wózek ma takowe wyposażenie(mam na myśli wózki "odwożące", bo komputer i czytnik mają prawie wszystkie).
Proste, nieprawdaż?
Bo cóż to jest podwieźć puste palety i odwieźć pełne i je "zastreczować" w ilości ok 120 sztuk palet przez 8 godzin?
-To jest proste-powiedział mi Pan kierownik na egzaminie zakładowym.
-Taaaa....Lot w kosmos też jest prosty. Wsiada się w rakietę i leci. Pewnie, że proste...-odpowiedziałam z zamierzonym sarkazmem ale mimo sarkazmu mina była niezbyt pewna.
-Pani da radę, bo z opinii nadzoru jest pani konkretną osobą.

Tak więc daję sobie radę, bo jeśli nie to co? Ucieknę z krzykiem i płaczem? Rzekomo nieźle sobie radzę jak na osobę bez doświadczenia. ALE!!!
Przez 2 dni pracy jako wózkarz miałam wpadki typu:
-lądowanie z palety rol folii przeznaczonej do produkcji z wysokości ok 1,5 metra; którą to paletę na ochotnika chciałam wyjąć z regału (1 dzień pracy);
-ustawienie palety na automatyczne rolki tak,że paleta skosiła się i zblokowała rolki automatycznie podające ładunek na magazyn (2 dzień pracy);
-wywrócenie się palety z kartonami z tychże automatycznych rolek (2 dzień pracy);
-zbyt szybkie podniesienie palety z kartonami przy odwożeniu z linii produkcyjnej skutkiem czego kilka kartonów z góry spadło.

Strasznie bulwersuję się gdy ktokolwiek mnie pogania. Na turbo doładowaniu nie jeżdżę i nie mam doświadczenia. A wszelakie wpadki muszę "naprawiać' sama pracując na kilkukrotnie zwiększonych obrotach.

Co mi podoba się?
Pracuję w męskim towarzystwie.
Czas pracy mija błyskawicznie (2 godziny jakby 30 minut).
Nie pracuję przy sortowaniu przy taśmach, myciu linii w temperaturze ok. 4stopnie +/-
Nie pracuję w bezpośrednim sąsiedztwie hałaśliwych maszyn i urządzeń. Krotność przekroczenia NDN 2,5 - 9.

Co mi nie podoba się?
Jako kobieta-operator wózka widłowego czuję się dyskryminowana przez kolegów starszych fachem.
Pracuję pod presją czasu.
Mój wspólnik to młody mało doświadczony pracownik z 3-miesięcznym stażem.
A o pomoc wskazane (najlepiej nie wskazane!) upominać się...

Skutki zdrowotne dwudniowej jazdy wózkiem.
1 dzień- ból pomiędzy kostką a śródstopiem (kość skokowa lub wiązadło skokowo-strzałkowe).
2 dzień-ból kolan po 6 godzinach pracy!!! Uczucie podobne jak po przejechaniu 100 km rowerem.
Dolegliwości ustąpiły po konkretnym odpoczynku.

Na takim wózku odbywam prawdziwą naukę.

Palety z kartonami.

Foliarka/owijarka.

*** Zdjęcia pobrane z internetu.

Jestem dobrej myśli, bo trening czyni mistrza;)
Ciekawi mnie jak sobie radzi koleżanka z kursu, bo nie mam z nią styczności, bowiem pracujemy na innych zmianach produkcyjnych. Ja dziś będę kończyć o 22, a Ona będzie zaczynać. Może wymienimy się uwagami...?

5 komentarzy:

  1. Jaaaskaaa... no no! Ales Ty dzielna, ja bym sie nie odwazyla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do odważnych świat należy, choć idioci nim rządzą.

      Usuń
  2. Nooo, szacun, szacun wielki :)))
    Oby kontuzje się Ciebie z dala trzymały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardziej brak treningu niż kontuzje.
      Jest lepiej, a powinno być jeszcze lepiej. Ze wszystkim ;)

      Usuń
  3. Ale ten wózek wypasiony... Widziałam takie żółte, bez kabiny dla kierowcy, jakieś brzydkie modele.

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało co myślisz!
Bo ja tak robię ;)
Pozdrawiam!

P.S.
Jeśli nie odpowiem na Twój komentarz lub nie ustosunkuję się do niego to wcale nie oznacza,że lekceważę osobę komentującą.Tak mam po prostu ;)
P.S.2
Anonymous annoyed me ;/
Away with spam !