piątek, 24 lipca 2015

Wszystko da się przeżyć...

I wcale nie wzoruję się na cytacie Wojciecha Kuczoka:

 "Przeżyć da się wszystko, oprócz własnej śmierci."

Można przeżyć...
... gdy Ci zaserwują zupę z kurek z dodatkiem fasoli po bretońsku(gotowiec ze słoika) i groszku konserwowego...
...gdy osoba chora na schizofrenię twierdzi,że zgrubiały naskórek na piętach nie da się usunąć(???);kawa jest dobra na kości(!!!),a coca-cola na mózg(!!!!)
...gdy sztućce rzekomo umyte są tłuste...
...gdy przez otwarte na oścież drzwi wlatują wstrętne muchy (w sypialni skrupulatnie je tłukę łapką na muchy,bo nie lubię jak ktoś zagląda mi do oczugdy śpię)
...bałagan w łazience,kilka kubków po kawie na blacie kuchennym,zalana płyta kuchenna...

             "Ludzie wojnę przeżyli i żyją i my musimy przeżyć problemy,które nas dotykają"

Do takiego wniosku doszłyśmy dziś w nocy z koleżanką.W nocy,bo pracowałyśmy na 3 zmianę.Zapierdol był niemiłosierny,ale przeżyliśmy wszyscy ;)
Na spokojnie i nie nerwowo.

Wczoraj (w dzień jeszcze) pocieszałam panią,która bała się badania endoskopowego.
Trzęsły się jej ręce i cała była spocona.
-Spokojnie.Przeżyje pani gastroskopię.Wszyscy przeżyli to i pani przeżyje.Niemiłe jest to badanie-fakt,ale trzeba to przeżyć-próbowałam pocieszyć.
-Wiem-odpowiedziała drżącym głosem-A pani nie boi się?-zapytała mnie z zaciekawieniem.
-Nie.Czuję się jakbym szła do koleżanki na kawę i pogaduszki-powiedziałam za śmiechem widząc zdumienie w oczach kobiety.Z sympatycznym lekarzem też żartowałam,bo zdumiały go moje duże oczy( z niewyspania zapewne) i to,że pracuję w nocy zamiast spać.
-Ja bym tego nie przeżył! Gdzież to pracować w nocy! Ratować życie ludzkie to rozumiem,ale pakować mrożonki!?-wykrzykiwał bardziej sam do siebie,bo nie mogłam już z nim polemizować,gdyż badanie było już w toku...
Przeżyłam je i mam się dobrze!

...przeżyłam i przetrawiłam zupę kurkowo-fasolowo-groszkową.Przemyłam sztućce i całą resztę. Przesortowałam kopiec ubrań.Zaraz zawieszę świeżo uprane firany i z ośmiolatką (jest u nas na wakacjach ) urządzimy akcję kryptonim <mucha>.


       Wszystko można przeżyć. I dobre i złe.
       Jak twierdzi Jan Twardowski:
       "W życiu mu­si być dob­rze i niedobrze.
       Bo jak jest tyl­ko dob­rze, to jest niedob­rze."


Trzeba tylko z dystansem patrzeć na świat,a czasami z przymrużeniem oka.
Czasami odpuścić,by nie zwariować.Martwić się tym co jest naprawdę ważne,a nie tym co mało istotne.
Wiem,że muszę przeżyć natłok wielu spraw i mnóstwa pracy.Wiem...
Dziś była pierwsza próba na polu...


Przeżyję!
Nie dam się zwariować!


p.s.
ośmiolatka wcina zupę z której wyławia kurki,
firany pachną,
a z komputera leci muzyka


tylko muchy są nadal złośliwe ;>

6 komentarzy:

  1. Czasem taka konfrontacja dobrze nam robi. I uzmysłowienie sobie, że nasze problemy nie są takie znowu wielkie itp., nawet gastroskopia ....
    Kurki z fasolą i groszkiem - ciekawa koncepcja kulinarna ;)

    Muchi z zasady upierdliwe są, jedyne wyjście, to tłuc ;) chociaż my mamy elektryczną łapkę, to wystarczy ją włączyć i co inteligentniejsze szybciutko znajdują drogę wyjścia na dwór :))

    OdpowiedzUsuń
  2. "Martwić się tym co jest naprawdę ważne" - a to pomaga rozwiązać to zmartwienie? Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że nie. Robię wszystko, co w mojej mocy, by rozwiązać problem. Ale jeżeli nie mogę czegoś przeskoczyć, to odpuszczam. Przeczekuję zachowując spokój. Czasami samo się rozwiązuje, czasami ktoś inny rozwiąże. A czasami przestaje być ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmartwienia nie rozwiąże się samym zamartwianiem się - o to mi chodziło ;)
      I wracając do podanych przeze mnie przykładów dotyczących osoby chorej na schizofrenię musiałabym ingerować u lekarza prowadzącego,by wpłynął na zachowanie pacjenta.To po pierwsze nie leży w mojej kompetencji(osoba chora ma rodzinę,która nie lubi czyjejś ingerencji w takie sprawy) ,a po drugie jest zbyt skomplikowane i trudne. Więc...odpuszczam...

      Usuń
  3. Masz rację, przeżyć da się wszytko, ale przeżyć i nie zwariować to już sztuka. Wydaje mi się, że już nawet nieźle ją opanowałaś :)
    Najtrudniej ale najbardziej bezpiecznie dla samego sobie jest stanąć trochę z boku tego wszystkiego co się dzieje i być jak obserwator. Po prostu nie dać się "wwirować" we wszystkie problemy.

    Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Człowiek wszystko zniesie...oprócz jajka.
    Odpuszczanie też jest sztuką;)
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojejku, jaki mimo całej znojności zycia pogodny post! :) zapamiętam ten cytat:" "W życiu mu­si być dob­rze i niedobrze. Bo jak jest tyl­ko dob­rze, to jest niedob­rze." no i bardzo mi się pdoba komentarz: Gohyy, że czlowiek wszystko zniesie oprocz jajka :) tez zapamiętaqm! :)

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało co myślisz!
Bo ja tak robię ;)
Pozdrawiam!

P.S.
Jeśli nie odpowiem na Twój komentarz lub nie ustosunkuję się do niego to wcale nie oznacza,że lekceważę osobę komentującą.Tak mam po prostu ;)
P.S.2
Anonymous annoyed me ;/
Away with spam !