Od kiedy mam swego szajsunga staram się utrzymywać w nim siako taki porządek.I tak:
-nazwy własne osób mam zawsze(!) zapisane od nazwiska.
-nazwy najbliższych mam wpisane jako pierwsze kontakty(da się tak zrobić mimo,że ten ktoś nie jest na A ;) )i zapisane w całości są dużymi literami np:CHŁOP,MŁODY,MŁODA(oczywiście są to imiona)
-na koniec miesiąca kasuję wszystkie połączenia i ich czas i ilość wiadomości
-niektóre wiadomości chomikuję w "moich katalogach"
-osoby z którymi najczęściej mam kontakt telefoniczny mają przypisane melodie np Chłop-Enej-Myła moja,Młoda-Poparzeni Kawą Trzy-Kawałek do tańca,kumpel z którym często rozmawiam -Dżem-Żyj z całych sił,moja rodzinka-Świat wg Kiepskich Big Cyc.
Nie używam budzika,bo telefon mi za niego służy i wtedy mam go pod poduszką (wiem,że zdrowe to nie jest...)
Menadżer połączeń za m-sc kwiecień:
Połączenia wykonane: 2.35
Połączenia odebrane: 4.34
Wiadomości wysłane: 277
Wiadomości odebrane: 248
Wiadomości odebrane:
-Już w Białymstoku ;)
-Wiosna jak wiosna,dobrze że śniegu nie ma.
-106/120 z koła z antybiotyków :D szósty wynik na roku ;D
-Przejebane mieć mądre dzieci bo można się ze szczęścia posrać;))) Gratulacje!
-Śniło mi się,że byłam w Warszawie i wracałam do domu metrem bo zrobili połączenie aż do naszego domu ;D i teraz jest stacja metra u nas za garażem.Dostałam mandat za jazdę bez biletu,kosztował 42 zł chociaż schowałam się do kibla by uniknąć tego mandatu.Okazało się,że w kiblu są wielkie szyby i kanar podchodzi i dawaj bilet.W drodze rozkminiłam,że w W-wie świnie i pizza są dużo tańsze niż u nas i można je tu sprzedać i zarobić.Wróciliśmy do W-wy całą grupą,bo każdy dostał mandat.Każdy miał kupić po 2 prosiaki i po 2 pizze maxi ;D ;D ;D i wrócić i sprzedać.Miły sen bardzo;D.A i jeszcze ta W-wa to było Zakopane a na miejscu był jakiś psychopata,który nas hipnotyzował xD.
Wiadomości wysłane:
-Schab pieczony mogę zaoferować i flaki,które lekko słone są ;/
-Wyśpię się kiedyś,a w pracy nie było tak źle.Zresztą był czas przywyknąć ;.
-Kup 2 kg ogórków i kawałek kiełbasy cienkiej.
-Kurde!Ja Cb nie pobiję na sny.Ostatnio śniło mi się,że siedzę z kolegą na przystanku autobusowym w mojej rodzinnej miejscowości i mamy gdzieś jechać razem,a jego żona mówi,że nie boi się nas razem puścić ;D.Wszystko było realne jak nie wiem co<szok>
-Dziś śniło mi się,że jechałam golfem bez włączonych świateł i fotoradar zrobił mi zdjęcie hahaha.
-Maść na odciski Aflfarm.
Moje katalogi(wybiórcze ) :
-Znasz 3 kłamstwa studenta?Od jutra się uczę,od jutra nie piję i dziękuję nie jestem głodny! ;)
-U nas tak waliło,że z przerażenia w trakcie jedzenia teściowej łyżka z rąk wypadła.Nie wiem czy nie walnęło nam w instalację,bo huknęło i błysnęło przy skrzynce z automatami od prądu.
-Wiesz coo? dzięki wielkie za życzenia,za portfel i za zawartość i wgl za wszystko kurde ;) ;***
-A za tego marcinka(ciasto) będę nosił Cię na rękach!!!!!
-Abyśmy zdażyłi zwieść 7 i 8 przyczepę słomy,bo burza idzie.Trzym kciukasy czym i jak się da!
-Jejku! Zasnęłam na siedząco w pracy w trakcie przerwy i śniło mi się,że "Chłop"(zamiennik imienia) wynosi radio z piwnicy na strych bo zepsuło się.
-Nie dzwonić do 11,bo ubiję!! Bo śpię!!!
-Uważaj na siebie,bo śniło mi się,że miałaś wypadek samochodowy.
-Są wyniki z anty.Zdałam! 3,5 ;D Cud! ;D
-Są wyniki z pp.Mam 4.
-Na 100 m jestem na 6,na 400 chyba na 5 a sztafetą zajęłyśmy 2 miejsce i w następnym roku mam dodatkowe stypendium z tej okazji! xD.
-Dobry prezent dla ojca na urodziny mi się udał ;)
-Pewnie w pracy jesteś.Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.Miałam zaśpiewać,ale torturować Cię nie będę w tym dniu.Buziaki od wszystkich babek na te urodzinowe 2*18+vat ;D
-100 lat mamuśka! ;D
-Najlepszego stara dupo !;****
-Wyniki takie: polski podst 83%,angielski podst 98%,matma podst 96%%,biologia rozszerzona 80%,chemia rozszerzona 87%,angielski rozszerzony 71%.
-"Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi,bo nie jesteś sam(a)".Uśmiechnij się! Miłego dnia kumplu z wojska :)
-Niby nic się nie zmieniło,a dla XXXX lat przybyło.Noc ta sama ten sam dzionek a 40 ma skończone.Z tego powodu nie musi ryczeć,lecz z przebojem iść przez życie.
-Toć ja nie lekarz i to samo ci mówiłem:).Zmęczenie materiału i dlatego czekoladę gorzką kazałem ci jeść.I melisę parz,bo to dobrze działa na nerwy.Mniej roboty,więcej snu,a przed snem dziki sex i na uj ci doktory.Ty mnie słuchaj a zimą w trampkach chodzić nie będziesz;).Aaai jeszcze jakbyś spotkała tego co mi net i tel spier***** to mu walnij ode mnie ;)
-A co ty taka jak jakieś emo? Ciesz się kurde,lato przyszło,wszyscy weseli a ty narzekasz.
-Hahaha ;D aleś zabawna ;D z tą starością to przesadzasz;>.My z Młodą mamy stosunkowo młodych rodziców;)
Kolejno:
-biały rower jaki chciałabym mieć-rozmawiałam z właścicielką,bardzo sympatyczną zresztą,widzę ją często jak "pomyka" na rowerze po mieście.
-wstawianie oktabina w windę bunkra zasypowego-z pracy.
-pieczone ślimaki i grzanki z masłem czosnkowym-smaczne było ;)
-pozostałości po motorze,który Młody zdecydował się sprzedawać na części.
-nielogiczny napis-fotka z pracy
-siew zboża jarego
-auto dostawcze(właśnie tak dowozimy zboże na odległe pola tzn zazwyczaj ja dowożę)
-kotka Karamba,
-mieszanka chińska,przy której produkcji pracowałam czyli fotka z pracy,
-prezent od kolegi zgrywusa-też fotka z pracy
-prezent od kolegi zgrywusa-fotka z pracy,
-testy skórne na alergię,
-napis na garażu w pobliskim miasteczku(ciekawe jak do tego ma się właściciel garażu),
-niespodzianka w pracy ;)(kolejna !)
Moje uwagi po sprzątaniu:
-bez telefonu trudno by było,ale by się przeżyło,
-chyba sentymentalna jestem,bo niektóre wiadomości mają nawet po 3 lata!!!
-bardzo lubię telefony rozsuwane tzw slajder i lubię się nim bawić rozsuwając i zsuwając(rzekomo to tik nerwowy...? )
-następny telefon ,będzie z lepszym aparatem do zdjęć,bo lubię fotografować dla samego fotografowania i jednocześnie poznawania i ewentualnie dyskusji np z Chłopem?czasami przechodzącej w sprzeczkę ;)
-szajsunga mam od 6 września 2011 roku,a używany jest w dość drastycznych warunkach np niska temperatura w pracy,kurz w gospodarstwie rolnym,ogródku itd, duża wilgotność np w lesie podczas grzybobrania.
Chyba mało kto wyobraża sobie życie bez telefonu ;)
Przeżyłoby się,ale jak jest to jest łatwiej.













Ja sprzatam na biezaco, kasuje bezlitosnie, a zostawiam jedynie to, co naprawde musze, np. jakies dane, ktorych nie moge zapomniec. No ale przede wszystkim nie mam takich "osiagow" jak Ty, po pincet esesmanow. Niewiele telefonuje, musze byc osiagalna i tyle. :)
OdpowiedzUsuńZ tą osiągalnością telefonów (lub sieci operatora) też rożnie bywa.Przynajmniej na moim "dzikim wschodzie" ;)
UsuńNie sprzątam w telefonie .Jest chaos niestety.
OdpowiedzUsuńMatko bosko! Mam w telefonie burdel na kółkach...chyba nie sprzątałam tam od nowości!
OdpowiedzUsuń