Uświadomiłam sobie,że za 2 dni o tej porze będę daleko od domu, by te święta celebrować.
STOOOOOOP!!! Być z rodziną ze strony Chłopa i cieszyć się z tego powodu ;)
Uświadomiłam sobie,że wspólnie zwiedzimy prawdziwą kopalnię (co było moim cichym malutkim marzeniem ;) )
...że będę musiała odnaleźć się w towarzystwie osoby chorej na schizofrenię(kiedyś nie miałam sił...uciekałam wprost...)
Uświadomiłam sobie,że odwiedzę przy okazji znajomych (takich netowych ;) ) i wspólnie z nimi pogadam i po delektuję towarzystwem sympatycznych ludzi:)).
Może uda mi się przejechać szybkim samochodem z piskiem opon...?
Może zwiedzę ciekawe miejsca?
Może (jak to bywa już tradycyjnie) przeżyję jakiś "przebój" w pociągu ? ;)
Będę mieć czas na rozmowy z Młodą podczas kilku godzinnej podróży pociągiem.
Oderwę się od pracy zawodowej i obowiązków domowo-gospodarskich.
Ekscesy z pracy nie zaćmią mi radości z wyjazdu,o nie!
Mój lekarz prowadzący nie będzie mnie więcej wnerwiać,o nie!
Nie dam się smutkom i złym wspomnieniom i złym przeżyciom .Nie i już !!!
Chce mi się skakać ,śmiać,tańczyć z radości!
I niech ktoś mi zabroni pośpiewać na głos!
;D
Skacz wiec i ciesz sie swietami!
OdpowiedzUsuńChociaz Ty, Jaska. Dlaczego nie?
Wesolych i jeszcze weselszych :***
Nie tyle mnie święta cieszą co spotkania z osobami które bardzo lubię!
UsuńWszystkiego najlepszego w Świąteczny czas oraz szampańskiej zabawy w Sylwestra
OdpowiedzUsuńżyczy Ataner.
I spelnieania, spelnienia tych marzen zycze:)
Żeby to tak się dało...
UsuńI Tb wszystkiego dobrego!
:)
W Świętach lubię własnie spotkania. Jedzenie ważne ale przestało mnie wciągać na wariata! Mile spędzonych Świąt!!
OdpowiedzUsuńStara kopalnia do zwiedzania to tylko w Wałbrzychu
OdpowiedzUsuń