sobota, 27 września 2014

Tak sobie słucham...

Nieraz zastanawiam się jaki wpływ ma na człowieka muzyka?
Co "daje" muzyka dla mnie?
Czy to że słucham danego rodzaju muzyki coś mówi o słuchaczu?
Ja słucham różnej muzyki.
Nieraz się słyszy; "głupia cipa ,myśli,że o niej śpiewają...".
Ja nie jestem głupią cipą (w sumie dla samego żeńskiego rzeczownika bojów toczyć nie będę,a wymieniony przymiotnik to wg mnie pojęcie względne ;)  )
Ja słucham i myślę;analizuję i przemyślam(jak to odmienić prawidłowo-przemyślowuję chciałoby się rzec).Słucham rocka, punk-rocka,rocka alternatywnego,ska,ska-punk,poezji śpiewanej,miejskiego folku,folku,hip-hopu i rapu (ale to wybrane),trochę metalu,bigbit;lubię Annę Jantar,Krawczyka,polską muzykę lat 60 i 70(w/w gatunki muzyczne skopiowałam ze swego profilu).
 "Dobry" tekst lub "dobra" muzyka po prostu mnie powala( w pozytywnym sensie znaczenia tego słowa).

   Czasami nie jestem w stanie słuchać danej muzyki mimo,że ją lubię.Dlaczego? Może dlatego,że tekst (jestem zwolennikiem polskiej muzyki) daje do myślenia,bo akurat albo chce się o czymś myśleć albo nie.
Ktoś posłucha ze mną? 


 

Obierałam ziemniak,tarłam je;potem przyprawiałam.Podlaska kiszka ziemniaczana z ryżem i z krwią pieczona w piecu kaflowym opalanym drzewem.Gdy płomienie trzaskają w piecu,kiszka i babka ziemniaczana czeka do pieczenia można posłuchać muzyki,przy okazji pozmywać,przy okazji pomyśleć.Jak dobrze,że mam taką ostoję w postaci piwnicznej kuchni z piecem kaflowym,ze starym komputerem,z zimną niedopitą kawą,z oknem przez które słuchać rozmowy domowników...
Jak jestem sama zazwyczaj zwiększam decybele(oczywiście w granicach jakiegoś rozsądku...).
Ktoś słucha ze mną...?

                                       

                                        

                                       

                                          
   
                                                                              
                                                                                                                  

                                  

                                 

Oraz na inną nutę ...

 




                             

Tekst Kazimierczaka siedzi mi w głowie. Dodaje mi motywacji,odwagi , siły i chęci do walki.Ale o tym może następnym razem...

2 komentarze:

  1. Podziwiam Cię za tę analizę :) Generalnie nie wyobrażam sobie, aby w domu coś tam w tle nie grało. Ostatnio zdaję się na "ofertę" RMF Clasic, inne stacje jakoś nie bardzo toleruję w całości. Nie mam też czasu na spokojne siadanie w fotelu i słuchanie płyt, z czego bardzo ubolewam :( Ale gdy będę siadać do kompa, to sobie przesłucham, co dodałaś. Wiem już jakie zdjęcia lubisz robić, teraz muzyka... Będzie pomału portret Twój. Prawdziwy? czy wymyślony? Tak sobie żartuję oczywiście :)
    Pozdrawiam
    Zosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzyka nieraz "zagłusza" myśli...a nieraz je "napędza"...

      Włączam ulubione internetowe radio i biorę się za robienie ciasta :)

      Usuń

Pisz śmiało co myślisz!
Bo ja tak robię ;)
Pozdrawiam!

P.S.
Jeśli nie odpowiem na Twój komentarz lub nie ustosunkuję się do niego to wcale nie oznacza,że lekceważę osobę komentującą.Tak mam po prostu ;)
P.S.2
Anonymous annoyed me ;/
Away with spam !