sobota, 16 sierpnia 2014

Czy to zły dzień ...?

Mało bez czego a pokłóciłabym się z Chłopem.Zgrzytnęłam tylko zębami ;potem je zacisłam;potem zaszkliły mi się oczy z niemocy i rzuciłam krótkie hasło:
-Idę do lasu.Może nazbieram trochę kurek to zrobię pierogi ...
Nie wiem czy mi coś odrzekł,bo dość szybko oddaliłam się zostawiając go na pastwisku.Wcześniej pędziliśmy razem krowy i rozmawialiśmy na drażliwy temat.Rozmawialiśmy spokojnie,ale ta niepohamowana złość i niemoc wyszła ze mnie nagle.Chyba za bardzo tłamszona jest...
Kurek kilka znalazłam,ale mało.Nawet nie chciało mi się ich przebierać.Tak samo z cukinią.Leży i czeka na przerób.Jabłka też proszą się do obrania i do sokownika.

 Bankomat nie chciał dać mi pieniędzy alarmując jakoś niedorzecznie, że mam nieczytelną kartę! Noż kurwa z pierdoloną cywilizacją!!!! Dwa razy płaciłam kartą i była czytelna! Musiałam skorzystać z innego bankomatu,który umie czytać  ;>

Ustawiałam słoiki w piwnicy.Nie wiem jak to się stało,ale oparzyłam się.Mam plamę wielkości jaja pomiędzy łokciem a nadgarstkiem.Dotknęłam przez nieuwagę oprawkę przenośnego światła.
Potem świeżo zakupionym nożem drasnęłam się ...Nie mocno,ale mam rankę w okolicy klatki piersiowej.Jakby zamiast wisiorka ;/
Obierki z cukinii wrzucałam nie tam gdzie trzeba,a cukinię do obierek.
Szukałam wagi patrząc na nią .
Niosłam mleko w kubku 2-litrowym.Rozlało się.Zamiast w garnek to za garnek ;/
Gdy do zagotowanego mleka wlewałam kwaśne chlupło mi ponownie(powinnam gotowane wlać do kwaśnego ;/  )
Wrrrrr......Mam niemoc twórczą,a powinnam mieć moc.
Staram się z nikim nie rozmawiać,bo czuję,że mam zły dzień.
Zapewne zaraz popada.Nie wiem czy to dobrze czy nie...

Dopiję kawę.
Obiorę tę cholerną cukinię i te cholerne jabłka.
Mam nadzieję,że twaróg wyjdzie mi zajebisty z chlupoczącego mleka ;>
Posłucham muzyki.Może zajmę czymś swój mózg,by nie myślał ,że mam zły dzień...






7 komentarzy:

  1. Strach sie bac tutaj dzisiaj komentowac.
    Bylam.
    Czytalam.
    Sciskam i buziuje. :***

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dziś Absorbery coś opętało, a mnie potem też..."Łokropność"...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie dziś głupi dzień. Niech się już skończy :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kup Dermazin na oparzenia, świetny środek i blizny nie zostają (najpierw musisz użebrać receptę) ;o) A jak już zrobisz te pierogi z kurkami to wołaj...;o)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuuuu... się narobiło! Na grabie nadepnęłaś, czy co? Bo samej lewej nogi przy budzeniu dla tylu "zdarzeń" raczej za mało by było :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja bym czasem chciała się wynieść do jakiegoś lasu...ale u mnie gdzie się nie obejrzysz to beton, ładny kawał od domu muszę jechać, by nawdychać się przyrody:(

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało co myślisz!
Bo ja tak robię ;)
Pozdrawiam!

P.S.
Jeśli nie odpowiem na Twój komentarz lub nie ustosunkuję się do niego to wcale nie oznacza,że lekceważę osobę komentującą.Tak mam po prostu ;)
P.S.2
Anonymous annoyed me ;/
Away with spam !