środa, 13 marca 2013

Tak mi się pomyślało...o serdecznych ludziach...

Kiedyś tak sobie gadałam z moją Młodą...Że świat jest podły,że ludzie są podli.Że wiele nie jest tak jak być powinno.Gadałyśmy o rzeczywistości i o odległej przeszłości analizując co i jak wpływa na naszą psychikę i skąd się biorą ludzkie kompleksy.Młoda szczerze mówiąc chciała "wyśledzić" co mnie tak stresuje,a ja nie umiałam jej powiedzieć ,że i ona też..Weź tu bądź "mondry"...
       ...bo!
...ile to razy myślisz o czymś uporczywie i się tym denerwujesz, a potem wydaje się to śmieszne i małostkowe...
...ileż to razy wyprowadzają  z równowagi naprawdę poważne problemy i trzeba panować nad sobą by  w amoku nie zrobić czegoś głupiego,co potem trzeba będzie żałować...
...ile to razy zbierze się do kupy tyle,że czujesz,że już nie wydołasz więcej...(a jednak wydołasz!)
...i najgorsze,że nikt nie próbuje zrozumieć,że ktoś jest ewenementem i nie myśli stereotypami ogółu.No i przez to wszystko dopada człowieka marazm...albo jakaś "zawiecha" w życiu...
Ileż to razy można się utożsamiać z pewnym punkiem słuchając jak śpiewa...


Lata temu prawie identycznie myślałam!Punk jakby mnie zacytował,z tym,że ja nigdy nie twierdziłam,że nienawidzę świata.
W nawiązaniu do śpiewu punka pewna młoda osoba kiedyś powiedziała podobnie:
"Najlepiej myśleć ,że wszyscy są chujami,a jak spotkasz jakiegoś miłego i serdecznego człowieka to jakże wtedy jest miło i jak się z tego można cieszyć".
Stwierdzam,że jest w tym trochę prawdy,ale nie do końca.Mimo wszystkiego złego co mi się kiedyś przytrafiło wierzyłam,że kiedyś na mej drodze życiowej spotkam normalnych i dobrych ludzi.Przede wszystkim serdecznych i bezinteresownych;chcących pomóc,a nie zaszkodzić.
  Spotykam różnych ludzi w życiu i różne z nimi mam relacje.Są tacy co ze zgorszeniem patrzą jak do 51-letniej koleżanki powiem "Ty stara patelnio" i za godzinę ze zgorszeniem patrzą jak "stara patelnia" pokazuje mi język(oczywiście tylko  z sobie i mnie znanych powodów).Inni z pytajnikiem w głowie myślą czym nie wariatka,bo z córką na koncercie rockowym byłam.  Inni nazywają mnie osłem widząc ,że załatwiam mnóstwo typowych męskich spraw za swego Chłopa.Jedni mnie bawią,jedni drażnią;ale nie chodzi mi o to ,by negować jakie kto ma aspiracje i cele w życiu.Cieszę się jak na mojej drodze są tacy jak ja.Trochę zwariowani,trochę stojący na uboczu i mający inne zdanie niż ogół.Tacy co żyją na swoją modłę i wbrew  narzucanym przez ogół kanonom.Dziękuję tym ludziskom za to!Zwłaszcza Chuliganowi(kumplowi  z pracy) co czasami zapytuje czemu jestem skwaszona i czy w związku z tym sama spałam.Pytanie to  nie zmusza do jednoznacznej odpowiedzi  na :"co ci jest? " i nie stawia pod murem.Można  wykręcić się żartem albo można opowiedzieć jak to się dziś wnerwiłam.Chuligan często daje mi dobre rady na ból głowy i często-gęsto żartujemy z tych rad ,gdy wpadnie do mnie na kawę.Nieraz w pracy zmuszam go,by mnie poczęstował miętowym cukierkiem i pytam czy jego 5-letnia córka(moja chrześnica) jest grzeczna.Zawsze odpowiada mi,że jaka matka taka córka ;)
Koleżance o pseudo Mufka powinnam podziękować za kojąco-podtrzymujące rozmowy i refleksje o życiu i za troskę,gdy patrzy w moje zaczerwienione oczy.Jest 10 lat starsza ode mnie i wychowała czwórkę dzieci.Cóż! Z niejednego pieca chleb jadła i z niejednego ogrodu cebulę.Dziękuję jej za banalne i śmieszne smsy zza granicy.
Serdecznie dziękuję starszej serdecznej pani za długie rozmowy połączone ze łzami wzruszenia.Starsza pani powinna mieć do mnie urazę za to co jej zrobiłam kilkanaście lat temu,a jest 89-letnią staruszką zachwyconą  moim widokiem u drzwi swoich.Bardzo lubię,gdy zwraca się do mnie naprzemniennie w formie "pani", "ty" oraz "dzieciaku kochany".
Dziękuję też moim trzem starym "patelniom" z pracy,że zmotywowały mnie do robienia parowców ze śmietaną,filetowania kurczaka w celu zrobienia pysznej rolady i że nazywają mnie " kruszynką"(stąd mój nick) i że martwią się,że jak "kruszynki" niespodziewanie nie ma w pracy.
 
A teraz  trochę z innej beczki...Trochę bardzo odległych wspomnień i refleksji...
W szkole(chyba) podstawowej  napisałam bardzo ciekawą rozprawkę.Tematem był wiersz Różewicza "Ocalony" i jego interpretacja.Ja zinterpretowałam utwór  jako odzwierciedlenie teraźniejszości.Ukazałam,że  fraza"szukam nauczyciela i mistrza"  jest aktualna w świecie bez wojny.W świecie niby normalnym,ale zakłamanym i pędzącym przed siebie na oślep.W świecie,gdzie bezbronna istota ludzka zastaje pozostawiona samej sobie.Czy to nie są odczucia ludzi z czasu wojny?Urywek tego wiersza będę chyba pamiętać do dni ostatnich...

          "Szukam nauczyciela i mistrza
           niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
           niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
           niech oddzieli światło od ciemności"

Pewnego dnia pomyślałam sobie,że tacy nauczyciele i mistrze się zdarzają.Taki ktoś potrafi wlać balsam na moją duszę.Taki ktoś,kto jest  serdeczny,rozbrajający i umiejący wskazać jak żyć w zgodzie z samym/samą sobą.Można się przed takim kimś upodlić i ukazać ubezwłasnowolnione  myśli swe i mimo to być traktowanym jak człowiek.
Można w trudnych chwilach usłyszeć,że: "mam żyć z całych sił i uśmiechać się do ludzi,bo nie jesteś sam(a)."

Nie wypada dziękować komuś,że ktoś jest  normalny  ,bo to takie jakieś dziwne trochę.Pisząc myślałam o osobach z życia realnego i z życia wirtualnego.Mówcie mi "bym nie spinała dupy" ; że "dzień i tak będzie fajny"; że "mam nie przeżywać problemów innych,a trochę więcej patrzeć siebie" ;że "kto jak nie ty/ja da temu wszystkiemu radę!"
Nie jestem w stanie wyliczyć tych wszystkich usłyszanych i powiedzianych mi powiedzonek,bo wodospad myśli mi nie pozwala.
Niedawno usłyszałam:-"Wszyscy Cię kochają" i się rozryczałam,bo tak reaguję na to słowo.Czy to brak tego czegoś w pierwszej połowie mego życia jest moją reakcją na takie bodźce ?
Mimo tych złych i dobrych wrażeń z życia stwierdzam,że:
              Uparcie i skrycie pcham wózek swój przez życie!
Frazę tą wymyśliłam dawno temu.Ale może opowiem pokrótce?
  Będąc w hurtowni materiałów budowlanych dyskutowaliśmy z Chłopem żywo i oczywiście ja uniosłam się nerwami i zaczęłam wynajdywać problemy.Przysłuchiwała się temu Pani N.która tam pracowała . Zmarszczyła brwi i powiedziała do mnie:"wlazłaś z nim na wózek?to jak się zepsuł to pomóż mu go pchać!!!Zresztą czego ty chcesz od tego chłopa?On do ciebie z sercem,a ty do niego z zębami..." Wtedy zaświeciła mi się lampka kontrolna w miejscu,gdzie powinnam mieć rozum... Pani N. przejeżdżając samochodem koło mego domu nieraz serdecznie mnie pozdrawia machając ręką.

    To co napisałam to zlepek moich przemyśleń z ostatnich trzech a może i więcej lat.
Dziś wiem,że dobrzy i serdeczni ludzie są i żyją gdzieś tam sobie po cichu;czasem bardzo blisko,a czasem bardzo daleko.Ponadto będę robić wszystko,by być jak najbliżej tych fajnych ludzi,a tych  toksycznych i jadowitych eliminować lub omijać.
Serdecznym ludziom życzę by "żyli z całych sił"!!!




Posłuchajcie i pomedytujcie.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję,że jesteście ze mną!



6 komentarzy:

  1. O rany! Ale się wylało:( Chyba mocno coś Ci zalazło, że wypuściłaś tyle pary. I dobrze:) Nie jesteś sama z takimi myślami. I nie jesteś osamotniona w swoim byciu ewenementem. Hmmmmmmmm.... Powrzeszcz na ful z punkiem i wyluzuj :)))) Ja sobie ryknęłam i zrobiło mi się raźniej:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wylało mi się...owszem.
      Teraz dla odmiany staram się spijać co najlepsze ;)

      Usuń
  2. Jak milo, ze tak Ci sie pomyslalo o... mnie, bo ja taka serdeczna jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty taka mądra dziewczynka jesteś.
    Może kiedyś też nauczę się dostrzegać to co stoi jak wół przede mną a moje oczy nie widzą.
    Wzruszyłam się czytając.Nie wiem czemu;>
    Życzę Ci samych serdecznych ludzi na drodze:*
    ewe

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo najważniejsze jest żeby patrzeć sercem!
    Ach Woodstock tuż tuż!

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało co myślisz!
Bo ja tak robię ;)
Pozdrawiam!

P.S.
Jeśli nie odpowiem na Twój komentarz lub nie ustosunkuję się do niego to wcale nie oznacza,że lekceważę osobę komentującą.Tak mam po prostu ;)
P.S.2
Anonymous annoyed me ;/
Away with spam !