Moje przemyślenia,wspomnienia,radości,smutki,rozterki... Trochę o mnie, trochę o życiu i o całym "bałaganie" z nim związanym... Stosuję bardzo prostą filozofię Alice Roosevelt Longworth : Napełnij to co jest puste. Opróżnij to co jest pełne. Podrap tam gdzie swędzi. Lubię poznawać świat i ludzi.
środa, 1 stycznia 2014
W 2014!
W marcu dostąpię zaszczytu ryczącego wieku. Co się z tym wiąże nie jestem ani młoda , ani stara ; ani mądra , ani głupia ,ani ładna , ani brzydka .To takie śmieszno-prawdziwe stwierdzenie ;)).
Młodzież moja będzie 20 i 18-letnia już.
-Kiedy to przeleciało?-marudzą mi,a ja odpowiadam "czasu w życiu nie zatrzymasz"
W październiku minie 8 lat od chwili gdy zamieszkaliśmy w nowym domu.
Jesteśmy posiadaczami normalnego samochodu od 7 lat(bo fiata 126p uważam za środek powolnego przemieszczania się)
W lipcu minie 22 lata jak tyram w swej firmie i tyle lat ciągle jeden i ten sam facet ze mną wytrzymuje <szok>!
Obecnie jesteśmy w trakcie przeprowadzki do nowej obory ;D
I to nie my tylko nasze zwierzęta mają nowe apartamenta ;D
I mimo,że ostatnimi czasy żyliśmy jakby z ukropem w majtkach to miło spojrzeć na to wszystko co się stworzyło...
Miło odczytać rano smsa : "Najlepszego mamuśka! I żebyś się na mnie nie wku****ła i na my sister za nasze odpały ;D i stosunkowo udanej nocki z tatusiem! ;D Najlepszego! :**** "
-A to łobuz jeden! ;))
Tym co czytają,komentują,zaglądają czasami :)
Tego co najważniejsze
i najpiękniejsze
Radości,czułości,
zdrowia,zrozumienia.
I pięknych marzeń
i ich spełnienia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wiesz co, Jaska? Ja bym sie chetnie z Toba na wiek zamienila. Wiesz o tym, ze moglabys byc moja corka, gdybym tak zaszla wraz z pelnoletnoscia. Jesuuu! A ukrop w majtkach to dopiero Cie czeka, bo zycie zaczyna sie po 40-tce.
OdpowiedzUsuńFajne masz dzieciaki :)))
Najlepszego!
Jeśli mi chodzi o wiek to mam na myśli kopiec swoich doświadczeń i przemyśleń,a nie to że chciałabym być piękna i młoda.
UsuńA o tym ukropie to poważnie gadasz czy ściemniasz ? Bo nie wiem czy mam się bać czy skakać z radości :P
Pozdrawiam serdecznie!
Powaznie mowie! Ty zacznij sie cieszyc, a Twoj slubny moze zaczac sie bac he he he!
UsuńJa się cieszę! A jakże!
UsuńNawet nie wiesz jak bardzo!
Nawet z tego powodu,że niby huczny wieczór sylwestrowy spędziłam w domu :)
Chłop wcale,a wcale się mnie nie bał ;D
Jak to mówią, po dzieciach widać upływający czas. One sie starzeją, my dojrzewamy ;)
OdpowiedzUsuńTwój synek ma poczucie humoru :)) Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twojej rodziny :)))
Dziękuję i nawzajem!
UsuńDziękuję za życzenia, bo ja z tych czytających :) Dla Ciebie i rodzinki też wszelkiej pomyślności :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
PS. Mam nadzieję, że pamiętasz, że to ja, Zosia :)
Pewno ,że pamiętam !
Usuń:))
Jasia! Wszelkich pomyślności i radości na ten nowy, co to właśnie się rozpoczął :)
OdpowiedzUsuńFajny bilans na okrągłe :)
Kochana, jesteś dla mnie wzorem do nasladowania - ale to wiesz ;>
OdpowiedzUsuńWszelkiej pomyślności Ci życzę :*
Wszystkiego dobrego krucha!
OdpowiedzUsuńNiech i w tym roku radość i optymizm będą z Tobą.
kokliko
Jasia, teraz zaczyna sie jazda.To co najlepsze w życiu. Tak przynajmniej mówią, ale miej się na baczności bo czterdziestki sa z tych ryczących, nie wiejacych cichutko :)
OdpowiedzUsuń